• Wpisów:7
  • Średnio co: 99 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:39
  • Licznik odwiedzin:710 / 795 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej gadałam rano z mamą i okazało się, że mój "tata" jeśli w ogóle mogę tak go nazwać chce się ze mną spotkać po 16 latach. (Jak coś to jest tylko mój tato a nie mojej siostry i brata, bo mojego brata tata zginą jak Natan miał 2 latka a mojej siostry tata jak dowiedział się, ze mama jest w ciąży zostawił ją). Chciałbym "tacie" dać jeszcze jedną szanse ale nie wiem czy jestem na to już gotowa. Wiem tylko tyle, że ma na imię Bartek i, że mieszka w Niemczech. Jutro ma być w Polsce i będzie spał w moim mieście w jakimś tam hotelu no i mama namawia mnie na spotkanie z nim ale ja nie wiem nawet o czym mamy gadać. Mama powiedział mi żebym chociaż raz się z nim spotkała i pogadała. Jak byłam mała to często pytałam gdzie jest tata np, jak robilismy laurki w przeczkolu na dzień taty i mamy. Ale teraz w sumie wolałabym tego nie wiedzieć w sumie fajnie było by znać swojego "tatę" ale nie wiem jak mam się zachować mam spotkać się z nim w piątek i pogadać. Po spotkaniu napisze jak tam było no to Pa...
<<<...>>>
 

 
Jak tam było u was w domach ?? kto miał lepiej ??, bo u mnie lepiej miał najmłodszy. Czyli nie ja . chociarz u niektórych jest tak, że to właśnie starszy ma lepiej. Moje zdanie najlepiej być po środku xdxd. Pewnie niektórzy z was mają już tego dość i chcą się zabić PRAWDA ?? Ale nie warto tracić życia dla takiego powodu. Mówię to chociarz sama wiele razy chciałam popełnić samobujstwo siedziałam na różnych forach grałam w gry przez które się okazało że zginoł facet ponad 30 lat i nastolatka umuwili się w lessie i popełnili nawzajem samobujstwo. Wiele razy stalam na dachu bloku chciałam się rzucić z wierzowca lecz brak odwagi wiele razy trzymala mtaletki chciałam je je zjeść lecz brak odwagi wiele razy chciałam się powiesić lecz brak odwagi a wiecie czego się obawiałam, że to przerzyję, że jak umre ktoś jeszcze może za mną tęskinić jak by nie to już dawno mnie nie było na tym świecie jak by nie moja przyjaciółka Julka nie było mnie by na tym świecie gdy nie było nikogo w domu napisałam list pożegnalny i wziełam tabletki jak by ona w tym czasie nie weszła mogłabym nie przeżyć jak by nie zadzwoniła na pogotowie. Jak by nie ona naprawdę mogłabym już od kilku lat nie żyć.
 

 
Czego u mnie w domu zawsze jest tak, że trzeba pożyczać hajs, że nie mogę mieć Iphona tak jak koleżanki i koledzy. Dlaczego to jest tak, że koledzy i koleżanki chwalą się swoimi nowymi DROGIMI rzeczami a ja nie mogę. Dlaczego boję się przyznać, że nie mam dużo hajsu. Dlaczego nie mam wymarzonych ubrań i butów. Dlaczego nie mam wymażonych DROGICH kosmetyków. Dlaczego nie moge kupić sobię oryginalnych butóe i mogę je kupić tylko jedną pare moze na rok albo dwa lata. Dlaczego mój dom nie wygląda tak jak chciałabym żeby wyglądał ??

CZY WY TEŻ TAK MACIE??
 

 
\Hmmm... Najcięższe chwile w domu to były chyba gdy brakowało hajsu albo gdy mama do pracy jechała . Gdy moja siostra miała 2 latka mój brat 7 a ja 12 moja mam zaczeła dodatkowo pracować nie dość, że od 070-150 to potem jeszcze od 170-240 więc łatwo nie było moja mama poszła tylko na zakupy czy coś takiego kupić na obiad ja zajmowałam się rodzeństwem robiłam im obiad i tak przez 0,5 roku. Jak miałam 13 lat moja mama musiała eżdzić do mojeje chorej babci do Niemczech i to wyglądało tak 1,5 miesiąca w Niemczech i 0,5 miesiąca w polsce z nami. Tamta babcia była dość bogata więc na ten czas jak mama przyjeżdżała do polski to dawała mi 1500 zł żeby zapłacić rachunki ugotować obiad i kupic coś sobie i rodzeństwu od pt- niedzieli spała z nami siostra mojej mamy i się nami opiekowała a z poniedziałku na wtorek zajmowała się nami sąsiadka środa czwartek musieliśmy być sami gdy miałam 14 lat moja babcia umarła i wtedy zaczeły się problemy z ciotką. W następnym wpisie mam zamiar napisać jak ja widzę swoje przyszłe życie
Kocham Tą Piosenkę




 

 
Jak tam relację między nami u mnie w domu. Hmmm... no w miarę spoko. Fakt codziennie kłócę się o coś z bratem no może nie codziennie ale prawie codziennie. Z siostrą mamy bardzo dobre relacje szczerze kłócimy się raz na ruski rok. Ja z mamą mamy średnie relacje ona nie wie nic praktycznie o mnie. Mój brat z siostrą no to tak w miarę lubią się ale Natan nie lubi jak Jessica za nim chodzi na pole ale ( pod blok ) ale ja k już co do czego przyjdzie, że ktoś zaczyna wyzywać Jessice to on za nią staje więc nie jest tak źle. Natan z mamą nie dogadują się w ogólne Natan cały czas praktycznie tylko krzyczy pyskuje wychodzi z domu kończy lekcje przychodzi do domu wychodzi 20 jest w domu odrobi lekcje siedzi na swoim zasranum telefoniku. Jessica z mamą dogaduję się świetnie. A ja nie dogaduję się z mamą tak dobrze może dlatego, że jak chodziłam do kolegów i koleżanek i widziałam jak oni pyskujądo rodziców ja też zaczełam. Może czasem się kłucimy z mamą to żadko ale z bratem często ale to tak chyba zawsze jest. A z siostrą to jak mi ciuchy albo kosmetyki zabierzę.
 

 
Pamiętam te czasy jak byłam jeszcze mała bawiłam się w piaskownicy z dziećmi. Zawsze na huśtawkach skakaliśmy i kto dalej skoczy ten przegrywa. Bawiliśmy się w chowanego oraz w rekina w piaskownicy. Gdy chodziłam do drugiej klasy dalej bawiliśmy się w chowanego oraz rekina ale zaczeliśmy grać także w "króla" gra ta polegała na tym, że kopiemy piłke o murek i do pewnej granicy na trzeba przekroczyć lekcz gdy piłka wyleci dalej to można kopnąć 3 razy 4 razy i tak do 5 razy. Gdy chodziłam do 3 klasy zaczeliśmy się bawić w "zombie" gra ta polegała na tym, ze na początku gry są dwa zombie i łapią innych uczestników gry lecz są pewne miejsca do których zombie nie może wjeść np. na plac zabaw tylko że trzebabyło zapłacić 6zł oczywiście nie naprawdę na początku każdy na niby miał 2 zł i tak składano się na plac zabaw. Gdy ktos jest zombie'm i złapie jedna osobę dostaje 1 zł tak samo gdy ktoś nie jest zombie a zajmie 3 miejsce dostaje 1 zł za 2 miejsce 2 zł a za 1 miejsce 3 zł. W tej grze także żuca się piłką i gdy zombie żuci kogoś piłką to tak jak by go złapał. To tyle naszych zabaw teraz bawi się w nie mój brat Natan. No to na tyle w następnym wpisie napisze o relacach u mnie w domu.
 

 
Elo zioomy wprawdzie mam dopiero 16 lat ale nie mam lekko. W moim pierwszym wpisie opowiem wam TROCHĘ o mnie bo z każdym następnym wpisem będzie coś nowego. A więc tak mam brata młodszego o 5 lat który ma 11 lat i siostrę młodszą o 11 lat która ma teraz 6 lat. W domu nie jest łatwo nie należymy do bogatych rodzin mama ma najniższą krajową w szkole co trochę składki. Mamy małe mieszkanie: przedpokój, Łazienkę, Kuchnię oraz jeden pokój który mama przedzieliła abym ja z rodzeństwem nie musielibyśmy spać w nią w jednym pokoju. W naszym pokoju znajduję się tak 2 biurka. Ława przy której jemy, bo kuchnia jest na tyle mała, że nie mieści się stół . Mała szawka na ubrania dla mojego brata oraz trochę większa szfa która ma 2 pary drzwiczek więc po prawej stronie są moje ciuchy a po lewej stronie są ciuchy mojej siostry. Mieści się tam także 3 półki powieszszone na ścianie gdzie znajdują się zabawki mojej siostry. Moja siostra śpi na wersalce. A ja z bratem mamy piętrowe łóżko ja śpię na dole a mój brat na górzę mam także chłopaka. Niestety ale mama samotnie nas wychowuję. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej ciekawych rzeczy na mój temat ale nie tylko na mój tylko ogólnie też na temat życia to czytajcie dalsze wpisy.

PS. Ja mam na imię Inez mój brat Natan moja siostra Jessica moja mama Agnieszka mój chłopak Sebastian.
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Masz przepiękne imię, wiesz? I imię Twojego brata też mi się bardzo podoba. Mnie i moich dwóch braci też mama samotnie wychowywała i czasem nie było lekko. Trzymaj się, dużo szczęścia Ci życzę! I tak btw miłego blogowania. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›